Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2019

Chanson #1

Michał, Michał Do ciebie jest podobny ktoś. Michał, Michał Ma twoje włosy, ciało, głos. Michał, Michał On ma twoje usta, oczu ból. Michał, Michał Dlaczego stale przychodzisz tu? Twe usta, ciało, dotyk twój To dla mnie jest przekleństwo. Twój dźwięk, twe słowo, oddech twój. Zatracam się, jak dziecko. Płynę, Płynę stale, czuję nurt. Chcę poczuć to, co wieczne. Zapycham płuca, wciągam twój Twój zapach wraz z powietrzem. I nagle czuję grozę, chłód. Czy jesteś tym, kim jesteś? Przestaję słuchać, biorę wdech Uciekam przed twym wzrokiem. Nie ufam, gardzę, czuję ból. Podobny, Podobny Jesteś dla mnie idealny. Podobny, Podobny Wybieram ciebie i  twój chód, Twe ciało i twe serce,

Maj

Byłaś majem I znikłaś. Pod osłoną róż Patrzę na ciebie I nie dowierzam. Dotykiem kreślę linie Na twoim zielonym ciele. Masz bruzdy i siniaki Boję się o ciebie. Staram się opanować Zrozumieć wiatr Oddychać. Nie zmuszaj mnie do odejścia. Wolę tu zasnąć Przy tobie. Wśród roju zielonych drew.

Niepewność

Sprawdzam Ciebie Na pasku narzędzi. Kolorowa chmurka Wciąż istniejesz A ja Znikam.

One-shot #3

I'm afraid the LOVE is only a WORD.

One-shot #2

"Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakiś porządek praw i wartości, które trzeba utrzymać i obronić - dla siebie i dla innych."                                                                                                                                             ~ Jan Paweł II

Zatracenie

Czuję, jak się w tobie zatracam. Nie potrzebuję twojego dotyku, żeby cię czuć. Twoje słowa, choć bezdźwięczne, błąkają się wokół moich uszu, delikatnie muskając moją skórę. Trwam w tym stanie, z lękiem i cichą radością, że będzie cię więcej. Czasami pozwalam sobie na odrobinę fantazji, by potem znów powrócić na opustoszałą, cichą ziemię. Czasami do mnie wracasz. Wyczekuję tych dni. Wyczekuję ciebie. Nie poznaję siebie.

One-shot #1

nie otwieram się, bo wieje chłodem                 ~ D. Marski

Tytułem wstępu

Witam Cię, Przypadkowy bądź Nieprzypadkowy Czytelniku! Chciałabym przywitać Cię w tym małym, przytulnym (oby) miejscu w Internecie. To tutaj mam zamiar zamieszczać to, co siedzi w mojej głowie, niespecjalnie przejmując się krytycyzmem, co do samej siebie i pozwalając sobie na choć odrobinę wytchnienia od sprawdzania 'poprawności' każdego mojego wypisanego słowa. Ten blog to moja terapia. Mam zamiar nauczyć się przestać ograniczać samą siebie. Odrzucić stres i wątpliwości. Nauczyć szanować siebie samą i swoje słowa. W zamian za czas, który mi poświęcisz, daję Ci moje słowa. Postaram się, byśmy razem odkryli coś nowego, bądź przypomnieli sobie coś oczywistego. Maxine Diuk