Zatracenie
Czuję,
jak się w tobie zatracam. Nie potrzebuję twojego dotyku, żeby cię czuć. Twoje
słowa, choć bezdźwięczne, błąkają się wokół moich uszu, delikatnie muskając
moją skórę. Trwam w tym stanie, z lękiem i cichą radością, że będzie cię
więcej. Czasami pozwalam sobie na odrobinę fantazji, by potem znów powrócić na opustoszałą, cichą ziemię. Czasami do mnie wracasz. Wyczekuję tych dni. Wyczekuję ciebie.
Nie
poznaję siebie.
Komentarze
Prześlij komentarz